Od dawna wspólnie zastanawiamy się jak uporać się z wielkim problem logistycznym związanym z masowym przemieszczaniem się po polskich drogach setek tysięcy dodatkowych podróżnych jadących na zimowy wypoczynek. Jak sprawić, aby powroty z ferii zimowych były tak samo radosne, jak wyjazdy? Co można jeszcze zrobić, aby poprawić wciąż fatalne tragiczne statystyki wypadków?
Tak jak co roku działa system rozkładania w czasie początków ferii zależny od rejonów zamieszkania i wieku uczestników. Zimowy sezon, który przypada na najtrudniejszy i najbardziej niebezpieczny pod względem wypadków drogowych okres trwać będzie praktycznie do zakończenia lutego.
W związku z tym jest to najodpowiedniejszy moment, aby przekazać Państwu kilka prostych uwag, które mam nadzieję, pozwolą na uniknięcie wielu typowych błędów przy organizacji podróży dzieci i młodzieży.
Podzielmy zatem zagadnienia na dotyczące największej zorganizowanej grupy korzystającej z wynajmowanych autobusów i autokarów i pozostałych korzystających z własnych pojazdów. Ze zrozumiałych względów pominę problemy wynikające z przejazdów kolejami i masowymi-liniowymi środkami komunikacji
Punkt pierwszy dotyczy wyboru przewoźnika, czyli firmy oferującej nam swoje usługi.
1. Nie dajmy się oczarować ofertą i atrakcyjną ceną! Zasięgnijmy opinii wśród znajomych, dyrektorów innych szkół, którzy mają doświadczenie w organizacji podobnych imprez. Pamiętajmy, że im dłuższa podróż tym autokar powinien być lepiej wyposażony-koniecznie w pasy i rocznikowo jak najmłodszy. W takim przypadku cena, a więc koszt jest istotny, ale komfort dzieci i ich radość oraz bezpieczeństwo są decydujące.
2. Stan techniczny oraz co bardzo istotne ostatnie badanie techniczne powinno być przeprowadzone – najlepiej bezpośrednio przed sezonem wakacyjnym.
3. W dniu wyjazdu zorganizujmy dodatkową bezpośrednią kontrolę z udziałem Policji Drogowej lub ITD. Będzie ona dotyczyła również uprawnień kierowcy, czasu pracy i co potwierdzają wyniki trzeźwości kierowców. Zbyt młody ich wiek nie jest w tym przypadku dodatkowym bonusem.
4. Przy dalekobieżnych wyjazdach ideałem by było, aby kierowcy-zmiennicy nie rozpoczynali jednocześnie pracy, lecz zmieniali się w odpowiednim czasie na trasie a autokar posiadał klasę – LUX i był nie starszy niż 10 lat.
5. Zadbajmy, aby opiekun naszych dzieci podczas każdego wyjazdu był odpowiednio przeszkolony na przykład w udzielaniu pomocy przedlekarskiej i podstawowych przepisach organizacyjnych dotyczących przemieszczania się grup młodzieży. Zwróćmy szczególną uwagę na pouczenie i zobowiązanie kierowcy i opiekunów na bezwzględne przestrzeganie przepisów dotyczących obowiązku używania pasów bezpieczeństwa w trakcie przejazdów. Statystyki są porażające!
6. W czasie postoi wynikających z respektowania obowiązujących norm pracy kierowców zabezpieczmy i konieczne zorganizujmy czas naszych podopiecznych podczas pobytu na parkingu.
7. Dbajmy o przewożony bagaż podręczny, ponieważ podczas hamowań awaryjnych przemieszczające się przedmioty stanowią poważne zagrożenie dla pasażerów.
8. W przypadku indywidualnych podróży spada na nas obowiązek planowania trasy, pory wyjazdu, miejsca postoju na planowany i konieczny relaks. W trudnych i często ekstremalnych zimowych warunkach wyjeżdżajmy zawsze godzinę wcześniej i planujmy z dużą rezerwą swój przyjazd.
9. Zaplanujmy drugie śniadanie na świeżym powietrzu-odpowiednich parkingów i miejsc biwakowych mamy pod dostatkiem! Trochę ruchu i dodatkowa dawka tlenu jeszcze nikomu nie zaszkodziła.
10. Przygotujmy sprzęt zimowy: łopatkę, szczotkę, skrobaczkę itp., płyny niezamarzające oraz uwaga koniecznie w przypadku wyjazdu na górskie trasy łańcuchy na koła. Jest ich kilka rodzajów, trzeba się z nimi zapoznać wcześniej, żeby uniknąć kłopotów i nie być zmuszonym do wzywania pomocy do ich montażu.
Jak już szczęśliwie dojedziemy na miejsce to ciesząc się ze wspaniałej otaczającej nas przyrody pamiętajmy o wielu zakazach wynikających z obowiązujących przepisów drogowych dotyczących naszego wspólnego bezpieczeństwa:
-
Zakaz organizowania kuligów za pojazdami silnikowymi jest to związane z bezpieczeństwem oraz ekologią – wdychanie przez uczestników spalin oraz brak jakiejkolwiek kontroli nad saniami to śmiertelne zagrożenie. Zjeżdżanie na różnego typu sprzęcie na drogę. Jazda na holu /na łyżwach butach deskach itd./ za samochodem, motocyklem lub Quadem.
-
Wszelkiego typu ćwiczenia, rajdy, wyścigi czy też jazdy w ramach szkoleń mających podnieść nasze umiejętności kierowcy tak zwane doskonalenie techniki jazdy na zamarzniętych najczęściej nie do końca rzeczkach jeziorkach stawach przynoszą jak wykazują statystyki więcej strat niż pożytku.
-
Myślę, że po raz kolejny należy przypomnieć o podstawowych zasadach jazdy w trudnych i odmiennych od codziennych warunkach drogowych. Większość z Państwa doskonale wie o czym mówię ja i moi koledzy we wszelkich publikacjach medialnych dotyczących bezpieczeństwa za kierownicą. Chcę podkreślić, że oczywiście ważne jest odpowiednio wcześniejsze przygotowanie auta – opony zimowe, stan techniczny pojazdu, płyny eksploatacyjne itp, ale proszę mi wierzyć, że to my kierowcy stanowimy najistotniejszy element tej układanki – auto – droga, człowiek.
W tym kalejdoskopie zdarzeń to my kierujący jesteśmy elementem najsłabszym. Brawura, zmęczenie, pośpiech, lekceważenie zasad bezpieczeństwa, szybkość, to tylko niektóre elementy ale proszę uwierzyć, że lista zagrożeń jest o wiele dłuższa.Powtórzę to na zakończenie raz jeszcze-Bezpieczeństwo tkwi w naszych głowach. Smutne, ale prawdziwe.




